Bleach OtherWorld PBF
Okręg 19 - Mori - Wersja do druku

+- Bleach OtherWorld PBF (http://www.bleachow.eu)
+-- Dział: Soul Society (/forum-5.html)
+--- Dział: Rukongai (/forum-28.html)
+---- Dział: Wschodnie okręgi (/forum-36.html)
+---- Wątek: Okręg 19 - Mori (/thread-1485.html)

Strony: 1 2


RE: Okręg 19 - Mori - Mina Araki - 17-03-2019 14:25

Blondynka miała łatwy start, ale wszystko po drodze zdawało się po prostu, z braku lepszego słowa, chrzanić. Przetarła dłonią twarz próbując zebrać myśli. Co miała zrobić? Coś tu ewidentnie było, ale skoro nie wydzielało energii duchowej, to najprawdopodobniej nie było niebezpieczne, prawda? A i Mizu miała rację, obcych nie było. No, chyba że naukowiec spartolił jakiś eksperyment, w którym jakaś hybryda Hollowa z czymś wydostała się na zewnątrz zmuszając go do porzucenia swojej dotychczasowej pracy...
"MINA!
Tak. Właśnie. Oddychać. Wychodząc na korytarz słyszała słowa Toyomoty. Miał rację, nie powinni się rozdzielać. Choć Genki zdawał się być przerażony samą wizją poszukania źródła dziwnego dźwięku, nie mogła ich tam zostawić samych. A jeśli coś im się stanie? Skarciła samą siebie w duchu za taką pochopną decyzję, odwróciła się ku Shinigami i skinęła lekko głową.
- Masz rację. Nie wiemy, z czym mamy do czynienia, powinniśmy trzymać się razem. Chodźcie za mną, miejcie oczy szeroko otwarte, broń w pogotowiu. Idziemy.
Mina ruszyła przodem w dłoni wciąż trzymając kulkę Shakkaho na wszelki wypadek, wytężyła wszelkie zmysły, byleby zlokalizować miejsce dziwnego dźwięku. Może to faktycznie nic takiego? Serce waliło jej jak oszalałe, choć starała się zachować powagę. Musiała robić za dobry przykład, co z niej za Oficer, skoro bała się biegających po ścianach obcych...pająków, szczurów, obcych nie ma. Odetchnęła głębiej i ruszyła na rekonesans zamierzając sprawdzić przede wszystkim zamknięte wcześniej pokoje, czy aby na pewno wciąż są zamknięte. Jeśli niczego po drodze nie znaleźli, zamierzała wrócić do "sypialni" naukowca, być może uda im się znaleźć jakieś wskazówki, notatki, może działający komputer? Wciąż mając się na baczności starała się przy chodzeniu nie wywołać nawet najcichszego dźwięku, jakby w obawie, że zwróci na nich uwagę tego biegającego czegoś.


RE: Okręg 19 - Mori - Chester - 20-03-2019 11:57

Bliżej nieokreślone dźwięki przeraziły Minę i Genki’ego. Jeśli Toyamota również się przestraszył, to doskonale to maskował. Jednak jeśli chcieli zbadać laboratorium musieli wyjść naprzeciw wszystkiemu co mogło się czaić za rogiem. Uruchomienie generatora znacznie ułatwi im poszukiwania, a także nie pozwoli na atak z ciemności. Pani oficer chciała już ruszyć sama, by nie narażać swoich podwładnych, ale ostatecznie cała trójka opuściła pomieszczenie, gdy jeden z chłopaków postanowił podzielić się swoimi uwagami. Korytarz był zdecydowanie bardziej przyjemniejszy teraz, gdy świetlówki rozproszyły wszelki mrok. Mina dla pewności jeszcze raz zajrzała do cel, by się upewnić, czy nic się w nich przypadkiem nie pojawiło. Za masywnymi drzwiami było nadal ciemno, jedynym światłem było to padające przez otwór w drzwiach, jednak nic szczególnego nie przykuwało uwagi. Zdecydowanie bardziej emocjonujący był powrót do sypialni. Mieli teraz szanse dostrzec wszystkie szczegóły, które umknęły im podczas świecenia zaklęciem. Pokój był skromnie urządzony. Jednoosobowe łóżko stało naprzeciwko drzwi, a zaraz obok niewielka komoda. Po prawej stronie drzwi znajdowało się biurko, wręcz idealnie uprzątnięte. Obok znajdował się jeszcze kosz, ale żadnego komputera w pomieszczeniu nie było. Shinigami rozeszli się po pomieszczeniu, szukając przydatnych wskazówek. Dookoła panowała wręcz przerażająca cisza, przerwana cichym piskiem, który przestraszył Genkiego. Na ścianie wymalował się sporych rozmiarów cień, ale gdy gryzoń wyszedł zza komody, rozwiał ich wszelkie obawy. Niewielka mysz podniosła nos do góry, łapiąc nowe zapachy, po czym zniknęła pod łóżkiem. Toyamota zabrał się za przeczesywanie biurka, ale w szufladach było jedynie kilka naukowych podręczników. Zdecydowanie ciekawszym było znaleziska z kosza. Delikatnie rozwinął pomiętą kartę, która zawierała liczne obliczenia. Nie to jednak przykuło uwagę, a nazwa znajdująca się na samej górze „Projekt Ressurection”.



RE: Okręg 19 - Mori - Mina Araki - 30-03-2019 19:28

Droga korytarzem wlokła się niemiłosiernie, jednak za sprawą świetlówek, była zdecydowanie przyjemniejsza. Mimo że jej serce zatrzymało się w okolicach krtani, starała się robić dobre wrażenie. Toyomota jeśli się bał, to w ogóle nie było tego po nim widać, zabawne. Kiedyś musi się go podpytać, jak to właściwie robił, a skoro miał ją nauczyć za pomocą wytrycha otwierać zamek, może przy okazji jej doradzi? Ale czy powinna o takie rzeczy pytać Dywizjonistę? Wypadało? Westchnęła cicho nie chcąc, by ktokolwiek to usłyszał.
Sypialnia była dokładnie wysprzątana, biurko czyste, brak komputera. Mina zmarszczyła brwi rozglądając się dookoła w poszukiwaniu czegokolwiek istotnego. Podskoczyła, kiedy do jej uszu dobiegł pisk, gdy okazało się, że to po prostu mysz, spłonęła rumieńcem kręcąc głową na boki.
- Ha...ha...ha... - zaśmiała się krótko nie komentując sytuacji. Mogła się tylko pogrążyć.
Podczas gdy Toyomota grzebał w koszu na śmieci...ona zajęła się komodą. Być może znajdzie tam coś ciekawego, samo łóżko również zostało przeszukane - może coś jest pod materacem? Albo pod samym łóżkiem? Jeśli biurko miało szuflady, zajrzałaby tam. Kończąc własne przeszukiwania dopiero wtedy zapytałaby reszty, czy niczego nie znaleźli, a gdyby Toyomota udostępnił jej znalezione zapiski, zagłębiłaby się w nie próbując zrozumieć, czego dotyczyły. Jakiś wewnętrzny instynkt nakazywał jej rozejrzeć się jeszcze raz uważnie. Może gdzieś po drodze był korytarz, którego nie zbadali wcześniej? Musiała się skupić, znaleźć jakiś punkt zaczepienia, może gdzieś była ukryta skrytka? Albo ukryte przejście? To też brała pod uwagę. Być może zaczynała nieco przesadzać, jednak Mizu nie odezwała się nawet słowem, co jasnowłosa uznała za aprobatę.
"Obcy nie istnieją..."


RE: Okręg 19 - Mori - Chester - 17-04-2019 17:01

Przeszukanie sypialni zaczęło się na dobre, a każde z nich udało się w inny kąt pokoju, próbując odnaleźć jakieś wskazówki. Z pewnością byłoby łatwiej, gdyby na biurku stał komputer, wtedy można by przeszukać bazę danych i znaleźć faktycznie przydatne informację. Już po kilku minutach z całą pewnością można było stwierdzić, że mieszkający tutaj naukowiec miał pedantyczne zapędy. Wszystko było uporządkowane, choć meble zdążyła już pokryć gruba warstwa kurzu. Genki kichnął głośno, gdy spora ilość pyłu dostała mu się do nozdrzy. Przeprosił za swoje zachowanie i kontynuował poszukiwania. Mina starała się jak mogła, zaglądając nawet pod materac. Nic. Przejrzała również szuflady biurka, ale poza pustymi kartkami i przyborami pisarskimi nie było tam nic godnego uwagi. Jeśli wcześniej znajdowało się tu coś ważnego, naukowiec zdążył się tego wcześniej pozbyć. Nawet szuflada z dziurką na klucz, nie stawiała żadnego oporu przy otwieraniu. Toyamota posłusznie oddał znalezioną kartę pani oficer i zaczął krążyć po pokoju, zastanawiając się, gdzie jeszcze mogliby zajrzeć. Dziewczyna bez trudu mogła stwierdzić, że był to pomoce, przy tworzeniu jakiegoś projektu. Może coś istotnego, a może jedynie ślepy zaułek i dlatego kartka znalazła się w śmieciach? W sypialni z całą pewnością nie uda im się znaleźć już nic więcej.
-To, że niczego jeszcze nie znaleźliśmy, niczego nie dowodzi. Wciąż został nam do zbadania jeden korytarz. Może tam spróbujemy szczęścia? Z zasilaniem powinno być dużo prościej.
Genki ochoczo zgodził się z mówcą, próbując wypłoszyć mysz spod łóżka. Starając się dosięgnąć w najdalszy kąt, wykorzystał swoją katanę. Mysz z piskiem wypadła z drugiej strony, przebiegła przez cała długość pokoju i zniknęła gdzieś na korytarzu. Dosłownie w tym samym momencie ich uszu znowu doszły nieprzyjemne odgłosy ze ścian, a dokładnie niewielkiej kratki wentylacyjnej znajdującej się pod samym sufitem. Trwało to zaledwie sekundę, ale ponownie zmroziło im krew w żyłach. Metalowa kratka wyglądała na solidnie zamocowaną, więc chyba nie było się czego bać?
-Cokolwiek to jest, zostając tu nie dowiemy się tego.



RE: Okręg 19 - Mori - Mina Araki - 22-05-2019 20:19

Mina powoli miała tego wszystkiego dosyć. Nie dość, że niczego nie znaleźli, to cała...otoczka tego miejsca przyprawiała ją o ciarki. I na nic zdawały się słowa Mizu o tym, że obcy nie istnieją. Dla kogoś o tak bujnej wyobraźni, nie było rzeczy niemożliwych. Fakt, nie bała się Pustych, no bo przecież...wiedziała czym są, znała je. Nie znaczy, że je lubiła, ale nie bała się ich. Bała się nieznanego, bała się każdego podejrzanego cienia, który umysł sprawnie przekształcał w odpowiedni obrazek. Jak miała dawać dobry przykład, skoro nieustannie się bała? Jak miała komukolwiek przewodzić, jeśli była do niczego? Poczuła zwątpienie we wszystko, co udało jej się do tej pory osiągnąć. Była naukowcem, udało jej się stworzyć kilka wynalazków, bez fajerwerków. Czy potrzebowała uwagi? Fanfar i gratulacji? Nie. Chciała być doceniona. A jak ktokolwiek kiedykolwiek mógł docenić kogoś takiego? Spojrzała smutno przed siebie dostrzegając we własnym cieniu rzucanym przez lampę zgarbioną, skuloną, drobną postać. Nigdy nie była odważna, nie była też wybitna. Na tle większości plasowała się w zdecydowanie niższej grupie, niż pozostali. Fakt, ona była Oficerem, oni Dywizjonistami, ale odkąd nie było Kapitana...tamtego Kapitana, nawet Torokatto zdawał się w nią wątpić. Wszyscy mieli ręce pełne pracy, nigdy bardziej jej nie zależało na czyjejś uwadze, niż teraz. Spojrzała na Toyamotę i Genki'ego, i uśmiechnęła się lekko. Oni w nią wierzyli. Prawdopodobnie. Tak czuła. Odetchnęła głębiej. Jeśli kiedykolwiek chce dojść do czegokolwiek, musiała stawiać czoła przeciwnościom. Musiała pokazać, że nie jest tylko nic nie wartym kłębkiem nerwów. Musiała wyjść naprzeciw temu, co znajdowało się nie tylko za zakrętem korytarza, ale wyjść naprzeciw przyszłości, która na nią czekała. Wiedziała, kim była nawet, jeśli oni nie wiedzieli.
- Masz rację. Idziemy - skinęła im lekko głową, spojrzała rozbawiona na Genki'ego, spojrzenie fiołkowych oczu powędrowało za myszą, drgnęła lekko słysząc dobiegający z kratki dźwięk. Mimo wszystko uśmiechnęła się szerzej i wskazała korytarz przed nimi - Cokolwiek to jest, jesteśmy Shinigami, bogami śmierci. Nie boimy się Pustych, tego też nie możemy, prawda? Chodźcie.
Ruszyła przed nimi zamierzając zbadać ostatni korytarz. Oczywiście wciąż zachowywała czujność, wolałaby nie zostać zaskoczona przez cokolwiek, ale nie dawała za wygraną. Musiała wspierać swoich podwładnych nawet, jeśli w głębi serca się bała. Już zbyt wiele słabości im pokazała, teraz należało pokazać nieco siły, o której Mizu cały czas mówiła. To był czasochłonny i żmudny proces, okupiony zimnym potem, krwią i łzami, ale było warto. Widziała koniec drogi, którą zmierzała, wystarczyło uparcie iść przed siebie i nigdy się nie zatrzymywać, bez względu na okoliczności. Wszak nie nazwisko czyniło ją tym, kim była, ale to dzięki jego znajomości zrozumiała, że ono nigdy nie będzie miało znaczenia. Ruszyła przed siebie.


RE: Okręg 19 - Mori - Chester - 31-05-2019 23:26

Dotychczasowe poszukiwania nie przyniosły żadnych odpowiedzi, co nie wpływało pozytywnie na morale drużyny. Nie wszystko było jeszcze stracone, bo wciąż nie udało im się zbadać całej placówki. Może ktoś celowo zniszczył całą dokumentację przed opuszczeniem laboratorium? Tylko po co, naukowiec udający się próbę eksperymentu, miałby podejmować takie kroki? Mina poczuła przypływ odwagi, a przynajmniej takie wrażenie chciała sprawiać przed swoimi podwładnymi. Skoro oni jakoś w miarę się trzymali, to przecież ona nie mogła być gorsza, w końcu to ona dowodziła! Kto miał zachować trzeźwość umysłu, jeśli nie ona? Opuścili sypialnie, po drodze słysząc jeszcze kilka razy nieprzyjemne odgłosy ze ścian, ale pod przewodnictwem Toyamoty dotarli pod drzwi, które wcześniej były zamknięte. Teraz, przy bocznym panelu świeciła się zielona lampa. Na ich szczęście, nie trzeba było wstukiwać żadnego kodu, by wrota się rozsunęły. To, co zobaczyli na własne oczy, przerosło ich najśmielsze. Na całej długości przeciwległej ściany rozpościerał się komputer. Komputer, z którego mogli wyciągnąć potrzebne im informacje.
Z włączonym zasilaniem nie mieli najmniejszych problemów z uruchomieniem go. Dłuższą chwilę zajęło im złamanie zabezpieczeń, ale takiemu trio musiały w końcu ulec. Ze ścian wciąż dochodziły niepokojące odgłosy, jednak nic nie nękało ich fizycznie. Na monitorze pokazało się bliżej nieokreślone logo, które każde z nich widziało po raz pierwszy. Niestety próba ściągnięcia jakichkolwiek danych nie powiodła się, bowiem zadziałało dodatkowe zabezpieczenie, całkowicie wypalajce dane z dysku. Przy obecnie posiadanym sprzęcie nie mieli szans na odzyskanie informacji. W tym momencie mogli uznać misję za zakończoną. Przeszukali jeszcze pozostałe pokoje, ale te były kompletnie puste. Czekająca na nich dziewczyna ucieszyła się na ich widok. Czekała ich jeszcze droga powrotna do domu.



//Po ustaleniach z Vaya kończymy wątek.
Mina dostaje 25% expa.